Ikona miasta Tarnów, o której tamtejsi alpiniści mówią, że chcieliby na niej pracować za "nieważne jakie pieniądze". Niezwykle ciężka praca czekała na nas tam na górze. Podchodzenie na linie niezliczoną ilość razy, aby dosięgnąć podpór zbiornika potrafiło dać w kość. Na szczęście wewnętrzne zjazdy na linie były zdecydowanie przyjemniejsze, a także dawały wrażenie szybkiego ubywania pracy.





